Teatr Bagatela Bilety Repertuar Spektakle Adresy, telefony Dyrekcja Aktorzy Historia
Teatr Bagatela Historia

 

 

Wigilia Apokalipsy

według tekstów Adama Ochwanowskiego
muzyka Andrzej Żądło
reżyseria Gabriel Gietzky

Paulina Napora - śpiew
Piotr Różański - recytacja
Paweł Pierzchała - fortepian
Łukasz Zygmunt - gitara basowa, wiolonczela
Michał Chytrzyński - skrzypce
Grzegorz Fieber - perkusja


Pastorałka z zawężonym widnokręgiem

Co by było Panie Boże
Gdyby Cię nie było
Może lepiej by się działo
Może się szczęściło

Łotr nie lękał by się krzyża
Kurewka kamieni
Lud nie czepiał by się znaku
Który życie zmieni

Król zostawił by kadzidło
I mirrę na potem
Skąpiec chował by się w budzie
Ze strachu przed złotem

Co by było Panie Boże
Gdyby Cię nie było
Może mniej by się cierpiało
Może mniej się piło

Wierszy pisać bym nie musiał
Zawierzać sam sobie
I nie mamił by mnie obraz
W potrójnej osobie

Mostów nikt by już nie palił
Bo to nic nie zmienia
I przytulił by się wreszcie
Kamień do kamienia


"Przychodzimy z kolędą, pastorałką nową
Może ciut staroświecko z niedzisiejszą mową
Opowiemy historie znane od kołyski
O Bogu, o Aniołach, Diabłach - ludziom bliskich..."

Premiera: Sala na Sarego 7 stycznia 2005.


Paulina Napora

Kolęda wędrująca

Wędrujemy do stajenki
Plączą nam się drogi
Raz o niebo raz o piekło
Obcieramy nogi

Jedni idą na kolanach
Grzechy chcą wymazać
Inni biegną, żeby swoje bogactwo pokazać

Nad stajenką gwiazda świeci, gwiazda świeci, gwiazda świeci
Ognia w mroku nie roznieci, nie roznieci,
W zimnym żłóbku Jezus płacze, Jezus płacze, Jezus płacze
Wszystko mogło być inaczej, być inaczej

Jednym śni się raj na ziemi
Po dotknięciu Boga
Innym mozół błyszczy w oczach
I codzienna trwoga

Jedni oświeceni wiarą
Która mury kruszy
Innym bliższa radość wielka
Niż zbawienie duszy

Nad stajenką gwiazda świeci, gwiazda świeci, gwiazda świeci
Ognia w mroku nie roznieci, nie roznieci
W zimnym żłobku Jezus płacze, Jezus płacze, Jezus płacze
Wszystko mogło być inaczej, być inaczej

A w Betlejem łuna święta, łuna święta, łuna święta
Lud wybrany i bydlęta, i bydlęta, i bydlęta
Na sianeczku Jezus kwili, Jezus kwili, Jezus kwili
Klęczą przy nim
Ci co potem
Go zabili...


Pastorałka o niespełnionych cudach

Wśród wielu gwiazd szukałem was
Święci o ludzkiej twarzy
Zabłąkał się w niebiańskiej mgle
Cud, który się nie zdarzy

Za dużo mód, wśród których cud
Nie może znaleźć gniazda
I cóż, że Bóg być może mógł
I jego święta jazda

Kiedy do bram jak zwykle sam
Dobijam się bez przerwy
Nie na mój most zwodzony most
Za krotki sznur na nerwy

Choć trąbka gra, że odwrót ma
Każdy o wolnej woli
Lecz jak się ma odwracać sam
Tam gdzie naprawdę boli

W grudniową noc być może w koc
Zawinę jak się uda
Historii obolały bok
Która nie wierzy w cuda

I chociaż pąk serdecznych rąk
Zakwitnąć chce w stajence
Na krzyżu dróg zziębnięty Bóg
Przebija soplem serce...

 

Strona główna - Bilety - Repertuar - Spektakle - Kontakt - Dyrekcja - Zespół aktorski - Historia